Wpisy użytkownika iks pe ♥ z dnia 25 lipca 2012

Liczba wpisów: 1

szykistyl
 
IMG_7916.JPG
Wszystkie zdjęcia mam już na laptopie, więc mogę się z wami nimi podzielić.
Jeśli odwiedzaliście mojego tumblr'a to jakiś przedsmak zdjęć już widzieliście, ale teraz mam dla Was pełną fotorelację. Mam nadzieję, że się cieszycie? :)
Dzisiaj będzie nietypowo, bo zaczną od początku i przejdę do końca omijając środek, bo na niego poświecę osobny wpis.

Na kolonie wybraliśmy się grupką sześciu dziewczyn i tak nierozłącznie trzymałyśmy się całą kolonię. Wyjazd był zaplanowany w nocy z soboty na niedzielę lekko po północy, ale niestety się sporo przeciągnęło z powodu awarii autobusu już na starcie(totalna porażka!)
Do Paryża jechaliśmy ponad 1 dzień. O 3 zawitaliśmy do hotelu. Niektórzy poszli spać, a ja, S. O. i N. gadałyśmy, wydurniałyśmy się i spałyśmy chyba tylko z godzinę.
Rano czekało na nas jakże 'obfite' śniadanie składające się z croissanta i nutelii. Po śniadaniu czas na ostanie pakowanie, szykowanie się. Nam nawet i na zdjęcia czasu starczyło :)
DSC03263.JPG

DSC03255.JPG

No to nadszedł czas na pakowanie walizek do autokaru i wyruszenie na 10-cio godzinne zwiedzanie Paryża. Mniej więcej do godziny 21:00 nasze śniadanko miało nam dodać energii na chodzenie po stolicy Francji. No ale to chyba oczywiste, że starczyło- no bo jak :D
Co tutaj jaj pisać? Zobaczyliśmy Łuk Triumfalny, Luwr, Notre Dam, most zakochanych, wieża Eiffela, bla bla bla.  Ogólnie nie mam co opowiadać, bo pani przewodnik nie spodobała mi się, gdyż nic nie opowiadała, a ja lubię różne ciekawostki i myślałam, że czymś ciekawym się z wami podzielę, ale niestety bez zbędnych opisów pozostawię was ze zdjęciami.
1.JPG

2.JPG

3.JPG

4.JPG

5.JPG

6.JPG

7.JPG

544454_376246025774674_2086839669_n.jpg

8.JPG

9.JPG

10.JPG

11.JPG

12.JPG

13.JPG

14.JPG

15.JPG

16.JPG

17.JPG

Z dziewczynami nie wchodziłyśmy na wieżę(chociaż był opłacony wjazd na 3 piętro), bo 'ukochana' pani przewodnik powiedziała, że nie będziemy wjeżdżali tylko wchodzili na 2 piętro, więc nam najzwyczajniej w świecie po 9 godzinach łażenia się nie chciało, więc usiadłyśmy sobie przed wieżą i odpoczywałyśmy, a nawet sobie pośpiewałyśmy.
Poznałyśmy Francuzów i Niemców, którzy byli bardzo mili i uprzejmi. Chłopaki z Niemczech byli rozgadani, a z nimi nawet zdjęcia nie mamy :D
18.JPG

Następnie razem ze wszystkimi wyruszyłyśmy na kolacje w Paryżu. Brzmi niesamowicie ekskluzywnie i zawsze marzyłam o kolacji w Paryżu, ale nie w Paryżu na Hawajach, gdzie jedzenie było jednym słowem okropne :D
19.JPG

20.JPG

Później zrobiliśmy małe zakupy i po 22 wyruszyliśmy do Hiszpanii. Ale to jest własnie ten środek, który pozostawię na osobną notkę :)
DSC03223.JPG


Godzina 21:10 stoimy pod hotelem w Hiszpanii i czekamy na autokar, aby zapakować walizki do bagażnika i wyruszyć do Monako. Po 22 wyruszyliśmy w drogę i przed 7 byliśmy już na miejscu. Czas zleciał mi bardzo szybko, bo całą drogę przespałam, ponieważ dzień wcześniej byłam jeszcze na ostatniej dyskotece w Hiszpanii :D
Nie napiszę wam nic o Monako, bo nic nie wiem, gdyż oprowadzała nas ta sama pani przewodnik co w Paryżu. Jestem tym faktem zawiedziona, bo nie dowiedziałam się nic o Księstwie ani o jednej z dzielnic w której byliśmy- Monte Carlo. Nawet nie wiem czemu robiłam zdjęcia.
O godzinie 7 Monako jest wolne od mieszkańców, na ulicach nie ma praktycznie nikogo. Uliczkami wędrowaliśmy w stronę plaży, przechodząc obok licznych kasyn.
21.JPG

22.JPG

23.JPG

24.JPG

25.JPG

26.JPG

27.JPG

Na plaży wszyscy z desperacją szukali skrawka cienia aby położyć się i przespać. Tylko nieliczni rozebrali się i wskoczyli do wody. Jeżeli mam być już szczera to wyglądaliśmy po prostu jak jakieś rumuny! Poważnie! :D Ale wszyscy byli po prostu wyczerpani po Hiszpanii i zwiedzaniu Monako.
28.JPG

29.JPG

30.JPG

31.JPG

32.JPG

Jedzenie praktycznie nam się skończyło, więc ostatnim ratunkiem był MC, którego oczywiście sobie nie odmówiłam :D
33.JPG

34.JPG

Po godzinie 16 wyjechaliśmy z Monako. Wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali przyjazdu do Polski, ale jak zwykle były problemy z autokarem i jeszcze inne nieprawości losu i zamiast być w piątek po południu, to do Pawłowic zawitaliśmy sobotę o 2:00. MASAKRA! Na szczęście humor mi się poprawił, gdy zobaczyłam moją mamusię i chłopaka :)

Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca.
♥ iks pe
  • awatar GOLEBSKA: super zdjęcia :)
  • awatar Soley: o matko to zdjecie jak lezycie w cieniu haha :d faktycznie jak rumuny :P zazdrozcze paryza :)
  • awatar ampfire: zazdroszczę wyjazdu :) ja byłam w Hiszpanii trzy lata temu i chętnie bym tam wróciła. Byliśmy też w Monaco, ale niestety na Paryż się nie załapaliśmy :( A przewodnika mieliśmy świetnego ! :D
Pokaż wszystkie (67) ›